Ludzie muszą odróżnić Xbox Live Gold od Game Pass’a

Podziel się z innymi!

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on reddit
Reddit
Share on whatsapp
WhatsApp

Odnoszę coraz większe wrażenie, że ludzie nie potrafią zrozumieć zastosowań obu tych abonamentów, a w szczególności Gold. Dlaczego? Już tłumaczę.

Żyjemy w takich czasach, że niemal wszystko możemy mieć w ramach abonamentu. Jeżeli mowa o grach, to dzięki nim możemy grać za autentycznie nie dużo w coraz to lepsze i świeższe gry. Czasem nawet już w dniu ich premiery.

Zdaje się, że cześć graczy zaczyna się w tym wszystkim nieco gubić. W tym co, do czego służy. Niegdyś abonament był jeden – Xbox Live Gold. Ten miał i (nadal ma) na celu umożliwić rozgrywkę w trybie wieloosobowym. Początkowo oferował on tylko to. Z czasem jednak dodatkowo zaczął on oferować dodatkowe promocje dla posiadaczy, aż w końcu pojawiły się tak zwane Games with Gold. Czyli doskonale wszystkim znane dodatkowe darmowe gry każdego miesiąca.

Mimo to, jest to jedynie dodatek. Główna funkcja otwarcia gry w sieci pozostaje niezmieniona. Można więc powiedzieć, że subskrypcja stała się nieporównywalnie lepsza. Problem pojawia się natomiast przy owych grach, które oferowane są w zupełności za darmo każdego miesiąca.

Te raz są z wyższej a raz z niższej półki. Nie ma na to tak naprawdę żadnej zasady. Dopóki trafiają się gry lepsze wszystko jest w porządku i każdy jest z złotego członkostwa zadowolony. Gdy natomiast trafią się słabsze miesiące, w sieci zaczyna się istne piekło. Jeden negatywny komentarz goni drugi. Nie brakuje zarzutów w stylu „Za co ja płacę!?”.

Pamiętajmy, jakie jest główne założenie abonamentu i o tym, że nikt nam nigdy nie obiecuje jednakowego, minimalnego poziomu gier. Trudno też oczekiwać co miesiąc cztery dobre gry w abonamencie wartym 29 złotych. To byłoby nie realne z biznesowego punktu widzenia. Należy wziąć pod uwagę, że udostępnienie gier za darmo, to prawdopodobnie nie małe koszty dla Microsoftu, oraz masa formalności z twórcami. W moim odczuciu narzekanie jest zwyczajnie nietaktem, ze strony gracza. Kupując Gold’a dostajemy przywilej gry w sieci, reszta to czysty dodatek.

Jeżeli oczekujecie dużo i dobrych gier w dobrej cenie, warto wyposażyć się w Xbox Game Pass. Ten z zamysłu ma się właśnie skupiać na grach i to tutaj powinniśmy wymagać mocnych pozycji. Jak zapewne wiecie, nowe produkcje pojawiają się tutaj co miesiąc. Jedne się pojawiają, a jedne po pewnym czasie znikają. Jednak zdecydowanie nie brakuje interesujących tytułów. Gry z serii Tomb Raider, PUBG, Rocket League, Metro czy exclusivy od Microsoftu takie jak Forza Horizon 4 w dniu ich światowej premiery. Na ten moment ponad 150 tytułów w katalogu. Za 40 złotych, które i tak często jest przecenione.

Podsumowując: dobierajmy abonamenty według ich przeznaczenia i nie narzekajmy 🙂

Najnowsze wpisy, które warto zobaczyć:

Autor wpisu:

Piotr Dudek

Piotr Dudek

Człowiek i gracz. Od wielu lat gram na konsolach Microsoftu. Moją pierwszą był Xbox 360 w zestawie z Forza Motorsport 3. Jestem  fanem 4K na dużym ekranie.  Od 4 lat jestem w programie Xbox Insider, o którym często też tu piszę. GT: Marianek9.