Rage 2 – Czyli wyblakły róż. Recenzja gry.

Podziel się z innymi!

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on reddit
Reddit
Share on whatsapp
WhatsApp

Rage 2 to dynamiczny i kolorowy FPS przy którym grzebali panowie z Avalanche Studios w połączeniu z id Software pod czujnym okiem Bethesdy. Jak sprawdziło się połączenie Dooma z Mad Maxem? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie poniżej. Zapraszam!

Po Rage 2 sięgnąłem w celach odmóżdżenia. Po ukończeniu kilku wymagających tytułów zawsze mam ochotę się zresetować, wtedy sięgam po tytuł, w którym mogę beztrosko i hurtowo miażdżyć swoich przeciwników a ekran eksploduje barwami ognia i zniszczenia. Rage 2 w takiej formie spisuje się niemal doskonale, ale jest tu kilka rzeczy, które nie zagrały. Bethesda stworzyła coś na wzór Ubisoftowego Far Cry.

Wybaczcie porównanie, ale gdybym nie wiedział, że to dwie różne gry to pomyślałbym, że Rage 2 jest kolejną odsłoną z serii Far Cry, z tą tylko różnicą, że brzydsza, fabularnie jeszcze nudniejsza, ale za to z całkiem niezłym modelem strzelania. Przedstawienie czas zacząć!

Rage 2

Napisze wprost… Rage 2 ma tak nudną i oklepaną fabułę, że po kilku pierwszych zadaniach postanowiłem uruchomić swoją muzyczną playliste i ograniczyć się jedynie do czytania skróconego opisu zadań. Zadania poboczne są równie (nie) ciekawe i ograniczają się zwykle do eksterminacji wskazanej grupy przeciwników, zniszczenia określonych rzeczy lub odnalezienia jakiegoś przedmiotu. Historia obecnej sytuacji, dialogi NPC oraz komentarze głównego bohatera są najniższych lotów i szkoda czasu by się na nich skupiać.

Gra utrzymuje się w „luzackiej” stylistyce z różnobarwnymi akcentami w postaci graffiti, rozczochranych fryzurach naszych oponentów i śmieszkowymi imionami niezależnych postaci np. Bodzio Brzytewka, co miało chyba na celu wprowadzić atmosferę luzackiego haju a niekoniecznie się udało. Jednak nie wszystko jest takie złe. Okazałbym się nie obiektywny mówiąc, że cały dubbing jest zły, bo duża część tekstów zamiast być śmieszna, brzmi żałośnie. Dubbing sam w sobie jest przyzwoity i w pewnych fragmentach rozgrywki okazuje się naprawdę solidny. Jeśli ktoś sięga po Rage 2 i oczekuje dobrze napisanych dialogów i ciekawej historii, to się mocno zawiedzie. Rage 2 zdecydowanie nie stoi tłem fabularnym.

Rage 2

Graficznie również szału nie ma. Mocniejsze konsole otrzymują 1080p/60fps a bazowe modele 1080p/30fps. Postawienie na 60 fps jest tutaj bardzo dobrym wyborem, bo Rage 2 jest grą dynamiczną i szybszy czas reakcji oraz płynność jest tutaj bardzo wskazana. Jednak nie chce mi się wierzyć, że przy tak średniej jakości grafiki oraz tak pustym, choć jednak dość sporych rozmiarów świecie, nie dało się uzyskać wyższej rozdzielczości. Bethesda nigdy nie należała do mistrzów optymalizacji i Rage 2 doskonale to potwierdza. Sam świat, choć otwarty i jego regiony są różnorodne, jest całkowicie pusty, nudny, nijaki i brak tu jakiejkolwiek zachęty do eksploracji. Owszem, znajdziemy tu kilka ładnych widoczków, które możemy poprawić za pomocą trybu fotograficznego, ale sam użyłem go jedynie kilka razy by zrobić foty do recenzji. Oprawa graficzna to kolejna definicja nijakości z jaką przyjdzie się nam tu mierzyć.

Rage 2

Narzekać można na wiele elementów tej gry, ale najważniejsza rzecz nie zawodzi. Walka została skonstruowana z rozmachem, jest dynamiczna i daje dużo frajdy. Model strzelania jest niezwykle satysfakcjonujący i czuć tutaj Dooma w pełnej krasie. Krwawy taniec z kilkunastoma przeciwnikami nie nudzi się nigdy a połączenie różnych narzędzi destrukcji znacznie urozmaica potyczkę. Nasz arsenał może nie jest zbyt rozbudowany, dysponujemy jedynie kilkoma rodzajami broni. Wraz z rozwojem gry odblokowujemy kolejne bronie, które mamy cały czas pod ręką i możemy śmiało nimi żonglować na polu bitwy. Do użytku oddano nam również broń miotaną w postaci robiącego krzywdę śmiercionośnego bumeranga, klasyczny granat oraz dronu bojowego.

Arsenał może nie jest zbyt rozbudowany, ja ograniczyłem się głównie do strzelby i karabinu, bo to w zupełności wystarczy by roznieść wszystkich w pył, ale nawet w tym skromnym wyposażeniu każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Każda z broni może zostać ulepszona i w pewnym stopniu modyfikowana pod styl grającego, co jeszcze bardziej potęguje przyjemność z siania zniszczenia. Umiejętności, które zdobywamy wraz z postępami w grze również są bardzo efektowne i co najważniejsze efektywne. Silne odrzucenie wrogów oraz potężne „rąbnięcie” są niezwykle przydatne podczas większej rozróby i znacznie podnoszą dynamikę walki, co skutkuje jeszcze szerszym uśmiechem na naszej twarzy. Wcześniej wspominałem o pustce otaczającego nas świata…

Podczas podróży przez ten niegościnny świat, przyjdzie nam się mierzyć w walce pojazdami i ten element jest również zajmujący, choć nie tak atrakcyjny jak klasyczna strzelanina. Przemierzając okolice możemy natknąć się na tzw. „konwoje”, czyli grupy pojazdów z mini bossem na początku peletonu. Niszczenie konwojów jest opłacalne, ale szybko się nudzi. Zniszczenie kilku pierwszych jest świetne, ale później zwyczajnie wkrada się rutyna. Pojazdów bojowych mamy kilka, ale i tutaj ograniczyłem się o do standardowego wozu, który jest niezwykle wszechstronny i posiada ciekawe opcje ulepszeń. Gdyby nie dynamiczny styl walki porzuciłbym Rage 2 po pierwszej godzinie gry. Całe szczęście, że ten element jest tutaj świetnie wykonany i ID Software nie zawiodło.

Rage 2

Grając w Rage 2 miałem bardzo mieszane uczucia… Z jednej strony to świetna, niewymagająca żadnego myślenia gra, dobra nawet na krótkie sesyjki z świetnym modelem strzelania. Ta ciemniejsza strona to okropnie nudne aktywności, powtarzalne misje i brak pomysłu na siebie. Jako typowy „odmóżdżacz” można śmiało brać, ale jeśli ktoś wymaga od gry coś więcej niż dobrego strzelania niech nawet nie zbliża się do tego tytułu.

Plusy

  • Model strzelania
  • Dynamiczna akcja
  • 60 fps
  • Wybuchy!
  • Szybko się instaluje
  • Jeszcze szybciej się usuwa

Minusy

  • Fabuła
  • Aktywności poboczne
  • Grafika
  • Suchary
6

Autor wpisu:

Mateusz Cieślak

Mateusz Cieślak

Fan dobrej fabuły i dynamicznej akcji. Przygodę z grami zacząłem od poczciwego Pegasusa oraz PC. Mój pierwszy Xbox to Xbox One S.

Promocje Xbox od CDKeys

Najnowsze wpisy, które warto zobaczyć: