Corsair HS75 XB: Recenzja bezprzewodowych słuchawek z Atmosem

Podziel się z innymi!

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on reddit
Reddit
Share on whatsapp
WhatsApp

Każdy zagorzały gracz wie, jak ważną rolę w grach, zwłaszcza FPS, pełni dźwięk. To od niego w dużej mierze zależy, jak szybko uda się nam zlokalizować źródło zagrożenia i niezwłocznie zareagować. Dlatego na warsztat wzięliśmy słuchawki Corsair HS75 XB, debiutujące już dziś w sklepach!

To nie pierwszy raz, jak na łamach World of Xbox testujemy dla Was gamingowy headset. Tym razem, dzięki uprzejmości marki Corsair, mogliśmy przed sklepową premierą sprawdzić ich nowy produkt w praktyce.

Corsair HS75 XB, bo o nich mowa, to bezprzewodowe słuchawki opracowane specjalnie na konsole Xbox One oraz Series X|S, posiadające specjalne oznaczenie kompatybilności na opakowaniu. Co czyni je wyjątkowymi?

Corsair HS75 XB

Przede wszystkim wygoda, zagwarantowana dzięki wyeliminowaniu jakichkolwiek przewodów oraz obsługa dźwięku w standardzie Dolby Atmos. To główne cechy, którymi charakteryzuje się ten sprzęt. Dokładnie sprawdziliśmy, jak to wszystko sprawuje się w codziennym użytku. Korzystaliśmy ze słuchawek praktycznie wszędzie, gdzie się tylko dało, czyli w grach z dźwiękiem przestrzennym, Netflixie, muzyce oraz płytach Blu-Ray. Wszędzie tam, gdzie możecie doświadczyć wysokiej jakości dźwięku.

Ile to kosztuje, co jest w środku?

No dobrze, idźmy po kolei – recenzowany zestaw został wyceniony na 779,99 złotych. W skład zestawu wchodzą: rzecz jasna nauszne słuchawki, odłączany, jednokierunkowy mikrofon, soldiny przewód USB typu C o długości 1,8m oraz licencja Dolby Atmos (tak, w przypadku dźwięku przestrzennego dla słuchawek (jakichkolwiek) wymagana jest płatna licencja). Co zasługuje na szczególne uznanie, to fakt, że ta w tym przypadku jest przypisana na stałe do zakupionego egzemplarza. Nie znajdziecie w pudełku żadnej zdrapki z dajmy na to kodem ograniczonym na jedynie dwuletnie doładowanie, które przypisalibyście do swojego konta Xbox. Licencja idzie zawsze tam, gdzie jest Wasz headset, dożywotnio. Pod tym względem o nic się nie martwicie i nie macie dodatkowych wydatków w przyszłości. Jest to przede wszystkim wygodne, a także będzie stanowić dodatkowy atut, gdybyście chcieli odsprzedać swoją parę w przyszłości lub kupić używaną od kogoś innego.

Corsair HS75 XB

Jak być może mogliście zauważyć, nie wspomniałem o żadnej bazie, do której byśmy odkładali słuchawki, czy łączyli się za jej pomocą z konsolą. Nie wspomniałem, bo tej zwyczajnie nie ma. Nie ma i jest niepotrzebna. Headset paruje się z Xboksem w dokładnie taki sam sposób, jak kontroler. Można także z komputerami działającymi na systemie Windows 10, jednak będziecie potrzebować do tego celu adapter do bezprzewodowego podłączania kontrolerów. Przewód niestety tu nie zadziała. Skoro bazy nie ma, musicie sami wyznaczyć bezpieczne miejsce, gdzie odłożycie headset, gdy skończycie z niego korzystać.

Pierwsze użycie jest szybkie, intuicyjne i wygodne, tak naprawdę nic nie trzeba ustawiać. Dobrze jest jednak po sparowaniu włączyć aplikację Dolby Access, aby mieć pewność, że licencja wskoczyła. To samo warto jest jeszcze sprawdzić w ustawieniach wyjścia dźwięku samej konsoli. Na tym etapie jesteśmy już gotowi do zabawy.

Nim jednak wskoczyłem do gry, pierwsze dźwięki usłyszałem z przygotowanych materiałów demonstracyjnych we wspomnianej aplikacji. Ci bardziej wymagający dostosują tam dodatkowe wartości dla poszczególnych tonów oraz przygotują gotowe presety, gdzie też (tylko) tam między nimi się przełączycie. Pierwsze wrażenie, jakie odniosłem z filmiku Amaze, bo ten jest moim ulubionym, było bardzo w porządku. Dźwięk był dobrze słyszalny ze wszystkich kierunków a bass całkiem przyzwoity i soczysty. Jednak to dopiero po wyłączeniu dźwięku przestrzennego i powrocie na zwykłe stereo i ponownym uruchomieniu materiału słychać, jak duża jest to różnica.

Corsair HS75 XB

To wszystko za sprawą bardzo dobrze opracowanego standardu, oraz tego, jak radzą sobie z nim słuchawki. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by skorzystać na nich także z DTS:X (do osobnego zakupu lub w 14 dniowej wersji próbnej), lub darmowego odpowiednika, czyli Windows Sonic For Headphones. Opinie na temat tego, który jest lepszy są wśród graczy bardzo podzielone. Wszystko zależy tak naprawdę od sprzętu, ogrywanego tytułu oraz preferencji gracza. Warto jest więc sobie pokombinować i dobrać idealne pod siebie rozwiązanie, pozwalajcie wycisnąć z zestawu jak najwięcej dobrego.

Jaką specyfikacją cechują się Corsair HS75 XB?

Rzućmy więc okiem, na odrobinę liczb, które za tym wszystkim stoją:

Zasięg łączności 9 metrów
Czas działania baterii Do 20 godzin
Przetworniki audio 50-milimetrowe, neodymowe
Pasmo przenoszenia 20HZ – 20kHz
Impedancja 32 Omy / 1kHz
Czułość 111dB (+/- 3dB)
Typ mikrofonu Jednokierunkowy
Charakterystyka czestotliwościowa 100Hz – 10kHz
Impedancja mikrofonu 2000 Omów
Czułość -40dB (+/- 3dB)

Te dane na pewno będą całkiem dużo mówiły osobom siedzącym w temacie i grającym na wysokiej jakości sprzęcie. Jednak gdybyście nie mieli wiedzy w tym temacie, mogę od siebie podpowiedzieć, że najbardziej kluczowymi parametrami będzie impedancja oraz pasmo przenoszenia dźwięku. I o ile ten drugi parametr w stu procentach pokrywa to, co jest w stanie usłyszeć ludzkie ucho, tak impedancja uplasowała się na poziomie 38 Omów. Tutaj warto nadmienić, że typowe słuchawki dla graczy powinny działać w zakresie od 32 do 64 Omów, a nim więcej ich mamy, tym lepiej.

Corsair HS75 XB

Co prawda wiąże się to z wyższym poborem mocy, ale odda nam lepszy i nienarażony na zniekształcenia dźwięk. W tym przypadku jesteśmy więc bliżej tej dolnej granicy. Dla przykładu testowane przez nas w przeszłości Astro A50, charakteryzowały się impedancją na poziomie 48 Omów. I faktycznie dźwięk był tam lepszy, aczkolwiek należy wziąć tu pod uwagę różnicę w cenie i fakt, że rozbieżności nie są wcale aż tak duże. Kiedy za nowe Korsarze zapłacimy 779,00 złotych, tak za Astro nawet 1399. Mówimy więc o dwóch zupełnie różnych progach, a różnice w jakości dźwięku odczują prawdopodobnie przede wszystkim najbardziej wymagający użytkownicy, gotowi zapłacić za dodatkowe udogodnienia jeszcze więcej. To jest trochę jak za dodatkowe cale w telewizorze, przy pewnym rozmiarze, za kolejne przyjdzie nam zapłacić już znacznie wyższą cenę.

Jak dźwięk wypada w praktyce?

Mimo wspomnianych przeze mnie różnic jak najbardziej dobrze! Jakość dźwięku stoi na satysfakcjonującym poziomie. Ogrywając Call of Duty Modern Warfare czy też betę Cold War dużo sprawniej byłem w stanie określić skąd zbliża się wróg i jak blisko znajduje. Pozwalało mi to rozpocząć ostrzał z odpowiednim, jeszcze szybszym wyprzedzeniem, umożliwiając wyprowadzić atak pierwszemu. Oczywiście nie za każdym razem czyniło to ze mnie króla mapy, ale to też kwestia mojego lichego skilla, co już jest oddzielnym tematem. Aczkolwiek jestem przy tym przekonany, że bez tych słuchawek nie szło by mi tak dobrze i pewnie.

Corsair HS75 XB

Podobnie pozytywne wrażenie wyniosłem grając w Forzę Horizon 4, czy też oglądając kolejne odcinki serialu na Netflixie, a także pełnego efektów Harrego Pottera na płycie Blu-Ray, gdzie dźwięk nagrany jest z jeszcze większym biterate’m. Jak już też wspomniałem, bass jest całkiem solidny, ale odnoszę wrażenie, że średnie tony wypadały trochę gorzej, czasami brakowało odpowiedniego balansu. Kiedy działo się dużo, dźwięk odrobinkę niedocągał na wszystkich płaszczyznach jedncześnie. Momentami mogłoby być przynajmniej odrobinę głębiej. Trochę słabiej jakość brzmienia wypadała w słuchaniu muzyki, nie czuć tam takiej pełni, jakiej bym oczekiwał. Z kolei brak przewodu stanowi swoją drogą dobry patent do nocnych posiedzeń, kiedy to inni domownicy śpią, bez rezygnowania przy tym z najwyższego standardu dźwięku i ciągania za sobą kabli.

Brzmienie to nie wszystko!

Jest jeszcze szereg innych, ważnych kwestii. Bardzo ważne okażą się jeszcze konstrukcja oraz ogólna funkcjonalność. Cały szkielet został wykonany z metalu, a pałąk posiada miękką poduszeczkę, dzięki której wszystko delikatniej i wygonie leży na głowie. Same nauszniki są naprawdę głębokie, obszyte miłą w dotyku ekoskórą i wypełnione puszystą pianką, która dopasowuje się do kształtu naszej głowy. W moim przypadku uszy znajdowały się wewnątrz, dzięki czemu totalnie nic ich w żaden sposób nie uciskało, a przy tym zyskiwałem dobrą izolację od zewnętrznych dźwięków.

Przyznam szczerze, że początkowo nieufnie podchodziłem do nauszników wykończonych skóropodobnym tworzywem. Dobrze wiem, że w przeciwieństwie do szytego materiału będzie to blokowało oddychanie skóry a co za tym idzie powodowało przegrzewanie się, pocenie a także ucisk dojący o sobie znać już po kilkunastu minutach rozgrywki. Całe szczęście z tych wszystkich obaw potwierdziła się głównie tylko jedna, czyli przegrzewanie. Po kilku godzinach przed konsolą czułem, że jest mi intensywnie ciepło w uszy. Domyślam się, że sytuacja może wyglądać nieco gorzej w lato. Najważniejsze przede wszystkim jest to, że moje uszy nie wymagały intensywniejszego masażu po kilku godzinnej sesji.

Niemniej jednak w tym modelu niestety nauszników nie wymienimy na inne. To są właśnie takie małe-duże kompromisy niższego progu cenowego, gdzie tutaj w mojej opinii mówimy raczej o tym średnim. Tych kompromisów jest troszkę więcej, ale do tego jeszcze za chwilę wrócę.

Corsair HS75 XB

Co by nie mówić, całość wykonana jest naprawdę solidnie, z odczuwalnie dobrej klasy materiałów robiąc dobre wrażenie w dotyku. Wygląd nie jest ani agresywny ani zbyt błahy. Postawiono tu na elegancką prostotę. Nie mogło zabraknąć tez regulacji rozmiaru pałąka. Ten został opracowany o bardzo przejrzyste, ponumerowane poziomy. Dzięki temu wiemy, że po oby stronach regulacja jest ustawiona w taki sam sposób. Same nauszniki są w stanie całkiem mocno wychylać się do wewnątrz i zewnątrz, zaś regulacja lewo – prawo posiada już znacznie mniejszy, aczkolwiek raczej wystarczający zakres obrotu. Dla mnie wszystko było w sam raz i nie uświadczyłem pod tym względem żadnych problemów.

Pstryczki, guziczki i inne pokrętła

Na obudowie słuchawek znajdziemy wszystko to, co potrzebne jest do wygodnego zarządzania zestawem w pełnym, oferowanym przez niego zakresie. Włącznik/wyłącznik, przycisk do wyciszania mikrofonu, wejście na mikrofon oraz dwa pokrętła. Do czego aż dwa? Bowiem jeden z nich odpowiada za ogólną głośność, a drugi reguluje balans pomiędzy czatem oraz grą. Ma to sens i jak najbardziej jest wygodne. Wygodne za to nie jest już to, że słuchawki nie zapamiętują poziomu głośności. To znaczy, że przy każdym ponownym ich włączaniu, te startują od jednego, stałego i niskiego poziomu. Zmuszony byłem za każdym razem je sporo pogłaśniać i tracić czas na złapanie tego dobrego ustawienia.

Corsair HS75 XB

Trochę zabrakło tez konsekwencji w rozlokowaniu guzików, o ile mikrofon wraz z przyciskiem do jego wyciszenia znajduje się z lewej strony, tak regulacja balansu czat – gra znajduje się już po stronie przeciwnej, a po lewej zamiast tego, jest ogólna regulacja intensywności dźwięku. To są już takie niuanse, mimo to rzuciło mi się odrobinę w trakcie codziennego użytku.

Podobnie można wskazać odłączany mikrofon na elastycznym, dosyć krótkim podajniku. Dla jednych może być to dobra propozycja, ja jednak preferuję rozwiązanie czegoś zamontowanego na stałe, co można złożyć i rozłożyć i tym samym dezaktywać lub aktywować. Tutaj z racji na ulokowanie wejścia bliżej dolnej części nie jest to możliwe. Mikrofon wpiąć możemy też tylko w jednym kierunku, a więc robienie tego po omacku może być dość trudne, skutkując powstawaniem rys.

Corsair HS75 XB

Gdy mikrofon jest nieużywany, jego wejście możemy zasłonić małą, gumową zaślepką. I o ile wygląda to przyzwoicie, bo jest to estetyczny detal, tak wcale się nie zdziwię, gdy taki drobny element zwyczajnie zgubicie. Jakość rejestrowanego dźwięku prezentuje się dobrze, nikt z moich znajomych nie miał ani razu problemu, by mnie usłyszeć czy zrozumieć.

Ładowanie

Pojemność wbudowanego akumulatora to ważna sprawa. Producent przewiduje tu czas działania na 20 godzin przy pełnym naładowaniu. Ze słuchawkami, przed napisaniem tego tekstu spędziłem nieco ponad tydzień. W tym czasie ładowałem je tylko raz i do tej pory jeszcze się nie rozładowały. Trudno też mi jest szczerze powiedzieć jak długo trwało ich ładowanie, gdyż podłączyłem je na noc, przy czym samo ładowanie akumulatora nie powinno teoretycznie przekroczyć kilku godzin.

Corsair HS75 XB

Poziom baterii w trakcie użytku sprawdzimy z widoku konsoli za pośrednictwem ikonki lub w ustawieniach akcesoriów, jednak ten wskaźnik nie jest zbyt dokładny. Gdy energii zacznie brakować, dostaniemy podobne powiadomienie co w przypadku padów a także sygnał dźwiękowy. Ale spokojnie, od tego momentu czeka Was jeszcze sporo czasu przed kolejnym uzupełnieniem energii.


Reasumując, Corsair HS75 XB to propozycja dla graczy wymagających nieco więcej, niż od „zwykłych” słuchawek, trochę za to dopłacając, ale nie wydając tez przy tym przesadnie dużo. Brak kabla zaoferuje nieoceniony komfort, a przypisana na stałe licencja na wirtualny Atmos to tylko dodatkowa korzyść, podtrzymująca wartość zestawu z punktu widzenia posiadacza. Do tego oczywiście dobrze brzmiący dźwięk i biorąc pod uwagę moje małe, wspomniane wyżej zastrzeżenia, mamy produkt przyzwoity.

Sprzęt do recenzji udostępniła marka Corsair.

Plusy

  • Jakość wykonania
  • Dobra jakość dźwięku
  • Bezprzewodowość
  • Czas pracy
  • Łatwa konfiguracja
  • Licencja Dolby Atmos przypisana na stałe

Minusy

  • Nie zapamiętują poziomu głośności przy ponownym włączeniu
  • Zaślepka na mikrofon jest łatwa do zgubienia
  • Połączenie z PC tylko za pomocą adaptera
7,5



Corsair HS75 XB

Autor wpisu:

Piotr Dudek

Piotr Dudek

Człowiek i gracz. Od wielu lat gram na konsolach Microsoftu. Moją pierwszą był Xbox 360 w zestawie z Forza Motorsport 3. Jestem  fanem 4K na dużym ekranie.  Od 5 lat jestem w programie Xbox Insider, o którym często też tu piszę. GT: Marianek9.

Promocje Xbox od CDKeys

Najnowsze wpisy, które warto zobaczyć: