Call of Duty: Modern Warfare – powrót na właściwy tor

Podziel się z innymi!

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on reddit
Reddit
Share on whatsapp
WhatsApp

Podczas gdy większość opisywała wrażenia po pierwszych kilku godzinach, my postanowiliśmy przyjrzeć się tytułowi przez nieco więcej czasu. Czy gra się tak samo  jak w dniu premiery, czy może lepiej? A co jeśli gorzej? Postaram się przybliżyć swoje odczucia po równych jak i nierównych starciach na (prawie) wszystkich mapach i trybach a także w skrócie opisać grę.

Zaczynając swoją przygodę z Call of Duty 2 na leciwym komputerze, zakorzeniła się we mnie chęć grania w takie oto tytuły. Gdy tylko pojawił się nowy na froncie, oczywiście był ogrywany. Z czasem niektóre według mnie poszły „nie tą drogą” i obawiałam się o całą serię. Powiew świeżości a zarazem powrót do korzeni miał nastąpić w najnowszej odsłonie.

Call of Duty: Modern Warfare

Tak więc mamy oto Modern Warfare.

Zacznijmy od pewnej historii, czyli tryb dla jednego gracza.

Historia została podzielona na 14 misji. Przejście jej na normalnym poziomie trudności to 5-6h. Na najwyższym poziomie nie wydłuża się o wiele bo o 1-2h.

Call of Duty: Modern Warfare

Wcielamy się w komandosa SAS, agenta CIA, arabską partyzantkę jak i przez chwilę kierujemy kilkuletnim dzieckiem. Jednak dopiero wszystko zaczyna się w Londynie. Jesteśmy na Piccadilly, gdy wybucha panika. Padają strzały. Uwięziony zakładnik i wiecznie młody Kapitan Price. To dopiero początek. Po pewnym momencie znaleziona kobieta na strychu w panice próbuje sięgnąć po detonator. W ułamku sekundy nasz partner sięga po broń i oddaje strzał, tłumacząc, że miał powód. Podobnych sytuacji jest więcej a wrogiem jest fikcyjna Al-Katala, pochodząca z również fikcyjnego Urzykistanu, dowodzona przez Wilka. Główny cel: przejąć chemikalia, które mają posłużyć jako broń masowego rażenia.

Call of Duty: Modern Warfare

Jeśli chodzi o Londyńskie Piccadily to lokacja została bardzo dobrze odwzorowana co potwierdzają gracze, którzy wrzucają na portale społecznościowe zdjęcia porównując grę do rzeczywistego wyglądu jednego z najbardziej ruchliwych miejsc w Londynie.

Kampania miała być kontrowersyjna. Czy taka jest? Na to pytanie każdy sam musi sobie odpowiedzieć. Chociaż można doszukać się porównań z obecną sytuacją polityczną na świecie, twórcy podeszli do tego z ostrożnością by to za mocno nie rzucało się nam, graczom, w oczy.

Po kampanii nadszedł czas, aby sprawdzić tryb sieciowy.

Ogólnie o trybie multiplayer

Tutaj nie ma jasnego wypunktowania trybów, ponieważ zmieniają się jak w kalejdoskopie. No dobrze, na pewno zawsze jest i będzie tryb normalny i hardcore. Te, dzielą się na m.in. deathmatch drużynowy, zabójstwa potwierdzone, sztab czy cyberatak. Mamy także wojnę naziemną a co najważniejsze dla niektórych graczy to tryb battle royale – ale o tym za chwilę. Ciekawostką była zmiana nazw trybów wieloosobowych na Walentynki. Twórcy podeszli do Święta Zakochanych z lekkim humorem. Mieliśmy tryby m.in. o nazwie „Ukarz mnie” , Serduszka puka” czy „Podwójna randka”.

Wracając do głównego tematu, mamy także wydarzenia w postaci Sezonów. Pierwszy Sezon przyniósł trochę nowości, chociaż pozostał mały niedosyt. Wkraczając do Drugiego Sezonu, miałam wrażenie, że jest więcej różnorodności, chociażby w Karnecie Bojowym. Tak czy inaczej podczas gry wieloosobowej zdobywamy punkty doświadczenia , punkty doświadczenia broni jak i punkty, dzięki którym zdobywamy etapy karnetu bojowego.

Call of Duty: Modern Warfare

Punkty, punkty, punkty

Punkty doświadczenia zamieniamy w poziomy, których możemy mieć w jednym sezonie 155. Co sezon, nasze poziomy doświadczenia są resetowane do poziomu 55, a wraz z nimi otrzymujemy nowe wyzwania w postaci rang oficerskich czy wyzwania broni i operatorów, co przyspiesza nasz rozwój. Jednak mamy możliwość podejrzenia łącznego poziomu kariery, na przestrzeni całej naszej gry – „ukrycie” naliczają się poziomy, nawet po 155. Wystarczy wejść w zakładkę Koszary, a następnie w Postępy w rangach.

Punkty doświadczenia broni nie resetują się przy każdym sezonie, co jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ nie musimy od nowa grać podstawową wersją danej broni. Jeśli chodzi o Karnet Bojowy, przede wszystkim trzeba go dodatkowo wykupić aby móc odblokować 100 dodatkowych przedmiotów. Niestety. Kosztuje on 1000 coins points, a z kolei one w Sklepie Microsoft kosztują 42,49zł (1100coins). Można także kupić droższą wersję Karnetu Bojowego z możliwością odblokowania od razu 20 poziomów, co kosztuje ponad 80zł. Jeśli już go posiadamy, zdobywanie poziomów, odbywa się w podobny sposób jak poziom kariery, z tym, że nie mamy wyzwań aby przyspieszyć jego odblokowanie.  Tak więc aby zdobyć 1 poziom Karnetu Bojowego, potrzeba 4-5meczy. Czasami twórcy udostępniają kilkudniowe wydarzenia, najczęściej przez weekend, w postaci podwójnego naliczania punktów kariery, broni czy Karnetu Bojowego.

Call of Duty: Modern Warfare

Rozgrywka w multi

Spora ilość map pozwala się na tzw. kampienie. Przyznam się, że od czasu do czasu sama tak robię ze względu na grindownie broni czy robienie innych wyzwań. Jednak twórcy sami zmuszają nas do grania w taki sposób gdy chcemy osiągnąć złote malowanie, więc szkoda, że nie zamienili np. oparcia broni na rzecz innego wyzwania. Jednak wczasowiczów, którzy odpoczywają w rogach lub w budynkach przy rozstawionych claymorach jest całkiem sporo.

Call of Duty: Modern Warfare

Niemniej zauważyłam, że rzadziej jest to spotykane w trybie hardcore. Oczywiście też ten tryb najbardziej mi się spodobał. Nie ma w nim podpowiedzi , czyli nie wiemy ile mamy naboi a także nie ma mapki, więc jesteśmy zdani na swój słuch i swoich znajomych, jeśli z nimi grami, ponieważ zawsze ktoś przyjdzie z pomocą czy podpowie „ w czerwonym budynku, przy A”. Wcale nie gra się trudno, w wręcz przeciwnie, ponieważ mniejsza ilość kul jest potrzebna aby unieszkodliwić przeciwnika. Oczywiście działa to też w drugą stronę, więc chwila nieuwagi i po nas.

Call of Duty: Modern Warfare

Nadal dominuje styl run and gun . W grze widzimy, że szybkie przemieszczanie się w kierunku przeciwnika oraz to, że dynamiczna wymiana ognia ciągle jest popularna. Dla kogoś, kto nie grał takim stylem napiszę krótko : BIEGNIJ I STRZELAJ. I to szybko, bo nie wiesz czy przeciwnik nie pojawi się zaraz za plecami… Tak, dosłownie. Na niektórych mapach respawn nie działa za dobrze, aby nie powiedzieć tragicznie. Oczywiście gdy gramy na mapie Shipment dzieją się tam dantejskie sceny, ale chcemy więcej, więc do niej wracamy, póki system respawnu nie umieści nas tam, gdzie od razu nas zabiją. I tak 10x pod rząd, albo więcej. Tak, tak też się zdarza. Mam wrażenie, jakby działało to na zasadzie kumulacji pewnej gry liczbowej – jest pula graczy, następuje zwolnienie blokady i losujemy kto dzisiaj zginie pod rząd 12 razy. A tak poza tym, to jak to przystało na Call of Duty mamy nagrody za serię zabójstw.

Nagrody za serie zabójstw

W potyczkach wieloosobowych możemy ustawić trzy nagrody za serie zabójstw. Należy je wybrać tak, jak czujemy się na siłach, aby je zdobyć i móc wykorzystać, bo nie każdy jest łowcą głów i zdobędzie np. 15 zabójstw bez śmierci. Serie zabójstw dzielą się na 3,4,5,7,8, 10, 11, 12,15 i 30 zabójstw. Tak więc np. wykonując 5 zabójstw, możemy w nagrodę użyć pocisku manewrującego, nalotu precyzyjnego czy ostrzał kasetowy.

Call of Duty: Modern Warfare

Najwyższą nagrodą jest broń nuklearna. Aby ją zdobyć trzeba wykonać 30 zabójstw z rzędu bez śmierci, a to już jest nie lada wyczyn. Ciekawą opcją jest wybranie zrzutu paczki (4 zabójstwa) w której możemy znaleźć dosłownie wszystko, począwszy od BSP do Kolosa. Oczywiście musimy liczyć na niezły fart, aby było coś ciekawego.

Warzone czyli jak ugryźć battle royale

Jak wiadomo, temat battle royale w Modern Warfare znany był już w ubiegłym roku. Różne plotki podsycały graczy na całym świecie a „wróżenia z fusów” nie było końca. Emocje sięgnęły zenitu gdy przedwcześnie pojawił się filmik w sieci z tego trybu a także odliczanie czasu do włączenia na głównym ekranie gry.

Call of Duty: Modern Warfare

Twórcy skorzystali z popularnego w battle royale modelu biznesowego free-2-play. Zatem zagrać może każdy. Gracze, którzy posiadają MW mogą płynnie przełączać się między kampanią, multiplayerem, kooperacją jak i Warzone. Trzeba  pamiętać, że jest tylko i wyłącznie dostępna opcja cross-play więc zagramy z graczami z innych platform, gdzie łącznie będzie ich 150.

Na dobry początek mogliśmy grać tylko w trójkach. Następnie dodana została opcja dla samotnych wilków ale też nie wykluczone, że będą dwójki i czwórki – wujek szwagra brata słyszał. Mapa jest ogromna ale nie przeszkodzi to w szybkich starciach w ciasnych pomieszczeniach. Na początku przygotowujemy się do skoku z samolotu. Brzmi szablonowo? Tak, ale sama cutscena tuż przed skokiem z samolotu wprowadza powiew świeżości i wygląda naprawdę nieźle. W trakcie rozgrywki ujrzymy coś nowego a mianowicie gułagi.

W Warzone wykorzystamy nasze uposażenie, które już posiadamy. Tak więc można spodziewać się w dalszym ciągu dużej ilości Ghostów, która dominuje w trakcie trwania 2 sezonu. Na ekranie mamy pełny HUD czyli m.in. rodzaj broni, ilość amunicji, nasz pasek zdrowia jak i pozostałej dwójki, czy ilość pieniędzy. Mini mapa pomaga określić nasze położenie, jak i pokazać wroga gdy ten odda strzał. Przechadzając się po mapie zbieramy pieniądze czy amunicję. Jednak gdy ktoś nas pokona, odbierze nasz łup. Nasza postać trafia to Gułagu, gdzie starcie 1 na 1 pozwoli nam wrócić na pole bitwy, o ile je wygramy. Wygląda to niczym tryb 1 na 1 brachu. Ale trafić do Gułagu możemy tylko przy pierwszej śmieci, natomiast później możemy liczyć na dobre serducho kompanów i ich pełną kieszeń, ponieważ pozostanie jedynie opcja wykupienia poległego gracza. Za zdobytą wirtualną gotówkę kupimy dodatkowo w sklepie m.in. killstreaki czy uwolnimy towarzyszy z niewoli.

Call of Duty: Modern Warfare

Gdyby nowości było mało, oprócz tradycyjnego trybu battle royale mamy dodatkowo Grabież.  Jak już sama nazwa wskazuje okradamy przeciwników, wykonujemy kontrakty za które otrzymamy nagrody lub po prostu znajdujemy łupy na mapie. Wygrywa drużyna która zgromadzi jak najwięcej pieniędzy w określonym czasie, bądź jako pierwsza zdobędzie milion zielonych. Tutaj nie ma Gułagu ani kupowania życia kompana, ponieważ poległy gracz pojawia się ponownie na polu bitwy.

Zapewne każdy zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli jest to f2p to mogą się pojawić (jak i u konkurencji) sezony, karnety bojowe, skórki, itp. Ważne aby wszystko było w granicach rozsądku, czyli bez pay-to-win.

Broń

Jest 9 kategorii broni: karabiny szturmowe, lekkie karabiny maszynowe, strzelby, pistolety maszynowe, pistolety,  karabiny wyborowe, karabiny snajperskie, wyrzutnie i broń do walki wręcz. Więc każdy coś dla siebie znajdzie. Na początku strzelba 725 miała tak dużego kopa, że służyła graczom nawet zamiast karabinów snajperskich. Zostało to po czasie trochę zrównoważone. Broń oczywiście możemy modyfikować. W menu rusznikarza możemy dodać tłumik czy usunąć kolbę a także wybrać swoje ulubione malowanie. Oczywiście podczas aktualizacji dodawane są bronie, czy atuty, a najnowszy atut „Akimbo” daje pistoletom możliwość posługiwania się dwoma na raz. Więc jeśli chcemy pobawić się dwoma rewolwerami jak na Dzikim Zachodzie, lub np. pistoletem .50 GS (Desert Eagle) jak postać filmowa, musimy zdobyć dany atut. Nie sprawia on problemów, a wręcz odblokowanie zajmuje kilka minut.

Przejdźmy teraz do sklepu. Niestety, nie wygląda to dobrze. Miała to być „największa darmowa zawartość” a tymczasem spora część jest tylko do kupienia w sklepie. Jeśli ktoś ma ochotę i pieniądze może kupić sobie skórkę operatora, broni czy cały jej schemat. Na szczęście nie widać póki co (dmuchamy na zimne) modelu pay to win więc są to tylko kosmetyczne rzeczy aczkolwiek można się troszkę przyczepić do tego, ponieważ ktoś może sobie kupić schemat broni, która już jest zmodyfikowana.

Call of Duty: Modern Warfare

Podsumowanie

Zabawa w Multi jest całkiem niezła. W Pierwszym Sezonie po zdobyciu maksymalnego poziomu kariery a także karnetu bojowego znalazłam zabawę ze zdobywaniem złotego malunku na broniach. Kilka już mam za sobą ale przyznam się, że czasami wyzwania dla zdobycia złota bywają frustrujące. Dlatego po kilku meczach „pod złoto”, wybieram swój ulubiony zestaw i gram na swój sposób, aby czerpać też przyjemność z grania, bo o to przecież chodzi, prawda?

Tak więc podsumowując, z kampanią nie miałam problemów ale początki w trybie wieloosobowym były ciekawe. Zbyt mocna strzelba 725, dużo kamperów, brak śledzenia postępów w niektórych wyzwaniach. Z pewnością takich przykładów, które były na „dzień dobry”, znalazłoby się więcej.

Ważne jest to, że większość z czasem została usunięta. Nadal gracze narzekają na zbyt głośne pojazdy powietrzne czy monolog, który wygłasza nasza postać, przez co ujawnia swoją pozycję. A także nadal w trybie wieloosobowym zabija nas krzesło obrotowe czy nawet krzak, a na Wojnie Naziemnej niektórzy mogą strzelać do nas spod mapy. No i ten sklep, w którym tylko czasami jest coś za darmo. Jednak po tych kilku miesiącach mogę z pewnością powiedzieć, że nie jesteśmy zostawieni na pastwę losu a co ważne dodawane/modyfikowane zawartości lądują w grze.

Przed Infinity Ward długa droga ale nie spoczywają na laurach – gra notuje świetne wyniki – i ją udoskonalają. Jeśli chodzi o mnie, to nie żałuję czasu, który spędziłam z grą. I pewnie spędzę z nią więcej, mając cichą nadzieję, że jeszcze twórcy pozytywnie nas zaskoczą dodatkową DUŻĄ DARMOWĄ ZAWARTOŚCIĄ. Oby!

Call of Duty: Modern Warfare

Więc „ baw się dobrze i nie trać zimniej krwi”.

Plusy

  • Kampania (choć mogłaby być dłuższa)
  • Dodawanie map, trybów, broni – chcemy więcej!
  • Poprawki startowych błędów, choć nie wszystkich
  • Darmowy tryb Warzone

Minusy

  • Respawny (szczególnie Shipment, Shoot House i Rust)
  • Za mało darmowej zawartości, spora część tylko do kupienia w sklepie
  • Źle zbilansowany dobór graczy
  • Głośne dźwięki pojazdów i wypowiedzi naszych awatarów
  • Gdy wyjdzie łatka, coś jest poprawione, inne „niechcący” zostaje zepsute
8

 

Promocje Xbox od CDKeys

Najnowsze wpisy, które warto zobaczyć:

Autor wpisu:

Katarzyna Pruska

Katarzyna Pruska

Przygodę z grami zaczęłam od Commodore 64 – dzięki starszemu rodzeństwu. Fanka dużych produkcji w 4K ale także indyków. Z „Zielonymi” od 2013r. GT: John McC1ain007