Age of Empires IV (PC). Powrót w dobrym stylu. Recenzja.

Podziel się z innymi!

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on reddit
Reddit
Share on whatsapp
WhatsApp

Age of Empires to marka znana każdemu fanowi gier strategicznych i nie tylko. Pierwsza część została wydana w 1997 i od razu zyskała miano kultowej, a każda kolejna część, udanie rozwijała pomysły z pierwowzoru. Dziś, mam PRZYJEMNOŚĆ zrecenzować dla was już 4 część tego cyklu. Zapraszam!

Nie do poznania…

Jestem fanem gier strategicznych. Już jako mały szkrab zagrywałem się w The Settlers, Empire Earth czy właśnie w Age of Empires. Miłość do gier strategicznych została u mnie do dziś i choć niestety rynek w zakresie gier strategicznych znacznie uszczuplał, to wytrwali tylko najsilniejsi, serię Age of Empires w to wliczając. Na samym początku jednak muszę się Wam do czegoś przyznać… Gdy pierwszy raz uruchomiłem AoE4 i zagrałem w nią chwilę to stwierdziłem, że to nie wygląda jak Age of Empires! Kolorystka oraz modele postaci nieco odbiegają od tego, do czego zdążyłem się przyzwyczaić przez te wszystkie lata, ale im dalej w las tym…

Age of Empires IV

Im dalej w las, tym LEPIEJ!

Kolorystyka gry jest nieco, hmm „inna” niż to, do czego zdążyliśmy się przyzwyczaić przez ponad dwie dekady życia tej serii. Nie zrozumcie mnie źle, bo grafika jest bardzo ładna i szczegółowa (o tym będzie dalej), ale pewien jestem, że każdy kto odpali AoE 4, wejdzie w „opcje” i sprawdzi poziom ustawień graficznych. Nawiązując jednak do tytułu tematu… „Im dalej w las, tym lepiej”, ponieważ po pewnym czasie zrozumiałem, że obrany styl, ma ułatwić graczowi rozpoznanie własnych jednostek oraz ich rodzaj. Czy to działa? TAK! Prowadząc duże potyczki nie miałem problemu z mieszaniem się wojsk, niedostrzeganiem ich w gęstej roślinności, czy nawet szukaniu ich na ekranie, co w poprzednich częściach czasem się zdarzało. Rozpoznanie własnych jednostek jest tutaj bardzo intuicyjne, ale jak to na wojnie… Gdy zrobi się kocioł, to swoich rozpoznamy albo po kolorze mundurów, albo po tym w którą stronę dźgają dzidami.

Age of Empires IV

Jest ładnie

Age of Empires nie odkrywa koła na nowo. Wiele rzeczy zostało po prostu usprawnionych, w myśl „więcej, mocniej, lepiej”. Animacje ruchu postaci oraz wykonywanych czynności zostały znacznie usprawnione, przez co gra wygląda bardziej naturalnie. Ścinane drzewa lądując na ziemi wzbijają tumany kurzu, zasoby złota uszczuplają się w trakcie wydobywania a ścinane zboże znika w miejscu, w którym zostaje ścięte. Dla wielu być może nie będą to zmiany bardzo istotne, ale ja zawsze lubiłem patrzeć na pracę swoich poddanych i jest to tutaj po prostu przyjemne. Budowanie budynków również doczekało się odświeżenia i moim zdaniem, otrzymaliśmy najładniejszą animację budowania w historii serii. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić to byłby to atak jednostek strzelających… Strzały wystrzelone z łuku wbijają się w ziemię i po kilku sekundach chamsko znikają… Myślę, że dało się to zrobić lepiej, bo wygląda to po prostu słabo.

Age of Empires IV

Historia niejednego bohatera

Dużym zmianom została też poddana kampania dla pojedynczego gracza. Nie śledzimy już tutaj historii pojedynczego bohatera tylko obracamy się w pewnych ramach czasowych, obejmujących aż kilka stuleci. Misje, które przyjdzie nam wypełniać w poszczególnych rozdziałach to raczej nic odkrywczego. Ot taka militarna podróż przez stulecia. Zaznaczyć jednak muszę, że konstrukcja poszczególnych misji stoi na wyższym poziomie niż w AoE 3. Konkretnie mówiąc, misje są bardziej dynamiczne i skoncentrowane na celu oraz krótsze, choć zdarzają się również dłuższe posiedzenia.

W ramach kampanii przyjdzie nam mierzyć się w historycznych bitwach, rozbudowywać naszą wioskę, a także przeprowadzać zwiad, by odpowiednio podejść do czekających nas potyczek. Nowością jest tu również podejście do tematu w kwestii prezentacji wydarzeń. Film opisujący nasze przyszłe działania, to już nie animacja stworzona na silniku w grze a pełnoprawny, choć krótki, film! Nałożenie zarysowanych postaci na faktyczne miejsca historyczne, to moim zdaniem świetny pomysł. Narracja dokładnie opisuje wydarzenia a same filmiki są stworzone w sposób kreatywny i efektowny. Ciekawostką jest, że filmiki możemy odtworzyć również w 4k, co na odpowiednich matrycach skutkuje piorunującym wrażeniem jakości. Chyba pierwszy raz widzę tak dobre połączenie gry z filmem.

Age of Empires IV

Powiew zmian

Przejdźmy teraz do najważniejszego… Czy Age of Empires 4 jest godną kontynuacją poprzednich części? Według mnie tak. Duch strategiczny poprzedników jest tu jak najbardziej obecny a same potyczki w nowej części są jeszcze bardziej dynamiczne. W grze funkcjonuje tryb „kamień, papier, nożyce” czyli każda jednostka kontruje inną. System ten, jest tutaj bardzo widoczny, bo wystarczy jedna zła decyzja a nasze wojska pójdą w rozsypkę. Ciekawą nowością są również umiejętności jednostek, które dobrze wykorzystane mogą zmienić przebieg bitwy. Przykładowo, łucznicy mogą na chwilę „przyzwać” wokół siebie palisadę, co daje im możliwość powstrzymania przez chwilę wrogiej jazdy lub piechoty. W grze dużą rolę pełni również jednostka kapłana. Ta, gdy jest w posiadaniu relikwii, może szybko odmienić losy bitwy nawracając wrogich żołnierzy. Ilość jednostek jakie możemy posiadać raczej nie zrobi na nikim wrażenia… Populacja jaką możemy posiadać zamyka się w liczbie 200 na gracza. Owszem, w multiplayerze gdzie będzie 8 graczy daje nam to 1600, ale w singlu moim zdaniem powinno być więcej, tym bardziej, że niektóre jednostki zajmują więcej niż jedno miejsce! Muszę również przyznać, że choć liczba jednostek wydaje mi się niewystarczająca to dowodzenie nimi jest bardzo angażujące. Jak wcześniej wspominałem, musimy dobrze planować potyczkę, by wróg nie rozbił naszych wojsk zachodząc nas konnicą z tyłu lub dobrze wykorzystując kontrujące jednostki i umiejętności.

Age of Empires IV

Era imperiów!

Age of Empires 4 oferuje 8 cywilizacji:

  • Anglia
  • Mongołowie
  • Rusowie
  • Chiny
  • Sułtanat Delhi
  • Abbasydzi
  • Francuzi
  • Święte Cesarstwo Rzymskie

To dużo czy raczej mało? Dla mnie wystarczająco, bo każda z tych frakcji posiada inne bonusy cywilizacyjne oraz unikalne jednostki i budynki. Rozwój naszej potęgi warunkuje również wybór bonusu cywilizacyjnego podczas wyboru imperium oraz po przekroczeniu każdej ery. Nowość, choć wydająca się skromna, dla wprawnego gracza może mieć kluczowe znaczenie by w maksymalny sposób wykorzystać atuty wybranej cywilizacji. Każda frakcja oferuje zupełnie inny gameplay i inny poziom trudności rozwoju. Rusowie przykładowo, posiadają bonusy do zbieractwa oraz polowań a Mongołowie stawiają na ekspansję oraz agresywny styl gry. Czy da się to odczuć w grze? Jak najbardziej tak. Myślę, że każdy gracz znajdzie tutaj dla siebie odpowiednią frakcję.

Age of Empires IV

Age of Empires 4 stawia na taktykę

Fortyfikacje oraz ukształtowanie terenu odgrywają tutaj bardzo duże role. Age of Empires 4, to pierwszy tytuł, w którym odczułem tak duży nacisk na stawianie murów, wież oraz obwarowań. Choć nie jestem zwolennikiem tego typu budowli, nie było to w żaden sposób uciążliwe lub problematyczne. Nowością również jest ustawianie strzelców na murach, którzy sporo zyskują na takim zastosowaniu. Oczywiście w kontrze do fortyfikacji stoją maszyny oblężnicze, które potrafią nieźle namieszać. Odpowiednia formacja oraz rozstawienie jednostek, potrafi przynieść ogromne profity w bitwie. Mam wrażenie, że ten aspekt został tutaj mocno usprawniony.

Age of Empires IV

Kilka słów od fana gier strategicznych…

Szczerze jestem szczęśliwy, że doczekałem chwili, w której będę mógł powrócić do tej wspaniałej serii jaką jest Age of Empires. Czy jestem zadowolony z czwórki? Tak, ale nie do końca…

Jestem bardzo rozczarowany brakiem choćby polskich napisów! No szanujmy się, ale poprzednia część dostała nawet polski dubbing, nawet byle indyki ze steama otrzymują polskie napisy… Jestem zaskoczony nielogicznym działaniem Microsoftu co do polonizacji ich tytułów. Warto też wspomnieć o optymalizacji, która nie jest jakaś wybitna. Ryzen 5 i GTX 1650 pozwalały na komfortową grę przy ustawieniach „High” w okoliach 40-60fps. Mimo tego kubła zimnej wody, jestem zadowolony z tej odsłony serii Age of Empires. Choć pierwsze wrażenie było nieco chłodne, to im dalej w las, tym jest lepiej. Jeśli dacie szansę temu tytułowi z pewnością odnajdziecie w nim ducha serii i znów spędzicie w nim wiele czasu.

Premiera już w czwartek, 28 października. Gra na premierę dostępna będzie w Xbox Game Pass dla PC.

Grę do recenzji udostępnił Microsoft.

Plusy

  • Logiczne mechaniki oraz zasady gry
  • Czytelność rozgrywki
  • Animacje postaci oraz destrukcja budynków
  • Formacje jednostek oraz Fortyfikacje
  • Nacisk na taktyczne potyczki
  • Muzyka

Minusy

  • Brak języka polskiego
  • Optymalizacja mogłaby być lepsza
  • Ograniczenie populacji w singlu do 200 jednostek
  • Aktualnie brak możliwości usunięcia elementów interfejsu w rozgrywce
8

 

Autor wpisu:

Mateusz Cieślak

Mateusz Cieślak

Fan dobrej fabuły i dynamicznej akcji. Przygodę z grami zacząłem od poczciwego Pegasusa oraz PC. Mój pierwszy Xbox to Xbox One S.

Promocje Xbox od CDKeys

Najnowsze wpisy, które warto zobaczyć: